Podczas marcowego posiedzenia sejmiku radni województwa podjęli decyzję, dzięki której dostęp do flagi Mazowsza będzie bardziej otwarty. Może ona zagościć przed domem, w miejscu pracy i nauki czy zostać użyta w celach promocyjnych. – Mazowsze jest najdynamiczniej rozwijającym się regionem w Polsce. Jesteśmy liderem w produkcji owoców, warzyw i mleka, mamy duże zaplecze naukowe i badawcze, przyciągamy bogatą ofertą edukacyjną, kulturalną i turystyczną. Flaga przypomina o naszych najsilniejszych stronach, integruje i buduje więzi społeczne. Dlatego zachęcam do jej wywieszania – zaznacza Janina Ewa Orzełowska, członek zarządu województwa mazowieckiego.

Mazowiecką wspólnotę łączy wiele. Wyjątkowym spoiwem są kultura, tradycje, wartości, więzi społeczne czy gospodarcze, ludzie, ale też symbole Jak podkreśla członek zarządu województwa Elżbieta Lanc, eksponując flagę, podkreślamy jak ważny jest dla nas region. – Flaga Mazowsza odwołuje się do naszej historii i korzeni, daje poczucie przynależności, solidarności i jedności. Pozwala na utożsamianie się ze swoim regionem i uczy troski o dobro wspólne – dodaje.

Teraz każdy, przez cały rok, może eksponować flagę przed domem, miejscem pracy czy nauki, zachowując oczywiście cześć i szacunek. 2 maja, Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, to dobry moment na jej wywieszenie obok flagi Polski. W ten sposób można pokazać naszą tożsamość regionalną.

Jak się okazuje, jest to ważna sprawa nie tylko dla starszych. – Jestem dumna z bycia Mazowszanką nie tylko dlatego, że tu się urodziłam, ale przede wszystkim ponieważ cenię sobie historię oraz wartości tego regionu utrwalane jeszcze przez naszych przodków i kultywowane do dziś – zaznacza Justyna Poboży, 35-letnia mieszkanka Siedlec. – Właśnie tu odnalazłam wszystko, co sprawia, że mogę czuć się spełnionym człowiekiem. Mam poczucie, że jestem częścią wspaniałej i solidarnej mazowieckiej wspólnoty – dodaje.

„Z krwi i gnata”

Województwo Mazowieckie liczy ponad 35,5 tys. km², zamieszkuje go blisko 5,5 mln osób. Obecnie jest jednym z najdynamiczniej rozwijających się regionów w Polsce i najbardziej konkurencyjnym. To efekt ciężkiej i sukcesywnej pracy samorządowców, przedsiębiorców, naukowców, ale też mieszkańców. Mazowiecką wspólnotę łączy jednak nie tylko terytorium. Wyjątkowym spoiwem są kultura, tradycje, wartości, więzi społeczne czy gospodarcze oraz ludzie.

Do osób z pasją, o silnym poczuciu tożsamości regionalnej i lokalnej należy Maria Weronika Kmoch – badaczka dziejów powiatu przasnyskiego oraz Puszczy Białej i Zielonej, popularyzatorka Kurpiowszczyzny. Ma 29 lat, a aktywności społecznej w kultywowaniu historii i dziedzictwa północnej części Mazowsza pozazdrościłaby jej niejedna osoba. Na pytania: kim jest?, kim się czuje?, odpowiada stanowczo: – Jestem Kurpianką. Odkąd pamiętam, wzrastałam w tradycji kurpiowskiej, uczyłam się w szkole podstawowej im. Adama Chętnika w Jednorożcu. Kultura kurpiowska była tam obecna, choć nie tak żywa jak w centrum regionu (Myszyniec, Kadzidło). Byłam też członkinią Kurpiowskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Jutrzenka”. Choć na co dzień mieszkam w Warszawie, właśnie na Kurpiach czuję ducha wspólnoty i tę wyjątkową więź.

Podkreśla, że ma w sobie charakterystyczne cechy przypisywane Kurpiom – zawziętość i umiłowanie pracy oraz rodziny. Jednak świadomość tożsamości lokalnej związanej z tradycją miejsca, z którego pochodzi, silnie dała znać o sobie dopiero w momencie zgłębiania historii przodków. Tematami regionalnymi zainteresowała się w czasie nauki w liceum. W ramach stypendium dla szczególnie uzdolnionych uczniów, przyznanego przez Samorząd Województwa Mazowieckiego, zgłębiała temat I wojny światowej i II RP w powiecie przasnyskim. Efektem pracy jest dziś 90-stronicowy maszynopis „Przasnysz 1918”. Dopiero na studiach zaczęła prowadzić badania naukowe.

Nauka na… rowerze

– Każdy region ma swoją specyficzną kulturę, kształtowaną przez pokolenia. Ważne jest przekazanie młodzieży wiedzy o regionie, jego tradycji, historii i walorach turystyczno-kulturowych. To buduje tożsamość regionalną, kształtuje też pozytywne postawy wobec swojej małej ojczyzny – zaznacza Izabela Stelmańska, zastępca dyrektora Departamentu Kultury, Promocji i Turystyki w urzędzie marszałkowskim.

Jak podkreśla jednak burmistrz Ostrowi Mazowieckiej Jerzy Bauer, budowanie tożsamości wspólnotowej, np. mazowieckiej, opartej na dziedzictwie historycznym i kulturowym, nie jest aktualnie zadaniem łatwym. – Silną konkurencją jest szeroko promowana kultura tożsamości indywidualistycznych. W Ostrowi Mazowieckiej i powiecie ostrowskim od lat współtworzymy inicjatywy oparte na lokalności, w których odnajdują się zarówno pojedynczy mieszkańcy, jak i stowarzyszenia oraz instytucje. Kluczem i kryterium sukcesu jest autentyzm doświadczeń rodzinnych czy środowiskowych, osadzonych w szerszych kontekstach historyczno-kulturowych, np. Mazowsza, Polski, Europy – zaznacza samorządowiec.

Maria Weronika Kmoch uważa, że ogromną rolę w budowaniu tożsamości regionalnej pełni edukacja. Jakie wydarzenia miały miejsce tu, gdzie się urodziłeś, gdzie wzrastasz? Co tworzy przeszłość terenu, na którym żyjesz i jednocześnie kształtuje nas, mieszkańców regionu? To pytania, na które, jak mówi Mazowszanka, warto szukać odpowiedzi. Sama edukację regionalną świetnie realizuje poprzez działalność popularyzatorską, badawczą, ale też jako nauczycielka historii w jednym z warszawskim liceów, robi też doktorat. Znajduje czas na aktywność online, m.in. prowadzi bloga „Kurpianka w wielkim świecie”. Tłumaczy, że w każdym wieku jest dobry czas na to, by zgłębiać wiedzę o regionie. – Ważne, by edukację regionalną realizować nie tylko w szkole. Co roku organizuję np. pikniki rowerowe – pod pretekstem zwrócenia uwagi na przydrożne kapliczki czy krzyże chętni poznają okolicę – opowiada.

Uważa też, że upowszechnienie mazowieckiej flagi byłoby doskonałą okazją do promocji regionu i ważnym elementem w budowaniu tożsamości. – Edukacja regionalna jest dużo bardziej rozwinięta tam, gdzie kultura ludowa jest żywa, np. na Kurpiach, w miejscu, gdzie jest dużo twórców ludowych i działaczy społecznych. Nieco gorzej może być tam, gdzie takich wzorców brakuje. Flaga może pomóc budować poczucie wspólnoty regionalnej mimo różnic wewnątrz województwa – przyznaje Maria Weronika Kmoch.

Zgadza się z nią Krzysztof Skolimowski, radny województwa mazowieckiego. Chociaż, jak mówi, musimy pamiętać, że nasz region jest budowany w obecnym kształcie od 1999 r. – To nie jest to Mazowsze, które było przyłączane do Rzeczypospolitej w 1526 r. W ramach regionu bardziej widoczne będą tożsamości lokalne. Upowszechnienie używania flagi Mazowsza to krok do scalania małych ojczyzn.

Dodaje, że rozpowszechnienie flagi to jedno. Trzeba też pomyśleć o jej udostępnieniu. – Powinniśmy jako samorząd rozdać ją np. szkołom. Taki symbol w przestrzeni publicznej prowokuje do zainteresowania historią regionu. A paradoksalnie wiele rzeczy dociera do rodziców poprzez najmłodszych – tłumaczy przewodniczący sejmikowej komisji edukacji, nauki i szkolnictwa wyższego.

Jak podkreśla dr hab. Olgierd Annusewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, w przypadku Mazowsza, silną rolę odgrywa jego niejednorodność, a w szczególności demograficzna i ekonomiczna odrębność Warszawy. – W stolicy mieszka wielu ludzi pochodzących z różnych regionów Polski, często utożsamiających się z miejscami, z których pochodzą. Ale jak dodaje, Mazowsze ma wspólną historię i tradycję, wspaniałe miejsca – historyczne, wyjątkowe pod względem architektury, ale też o walorach przyrodniczych. To wszystko może służyć budowaniu tożsamości mieszkańca regionu. – Warto angażować siły w taki proces, pokazywać też, że Warszawa jest częścią Mazowsza. Jednocześnie pogodzić się, że będziemy tyglem lokalnych tożsamości, że oprócz Mazowszan z Płocka, Radomia czy Piaseczna będą wśród nas nowi Mazowszanie z Podlasia, Kujaw czy Podkarpacia. Wspólne idee, wizja przyszłości rozwoju regionu, otwartość na współpracę, konsekwentne promowanie marki Mazowsze, ale też budowanie więzi ze społeczeństwem na różnych płaszczyznach będzie ważnym krokiem w budowaniu i umacnianiu mazowieckiej tożsamości regionalnej – podsumowuje dr hab. Olgierd Annusewicz.

Accessibility
#header, .wpb_revslider_element { -webkit-filter: grayscale(1); filter: grayscale(1); }